Od kilku miesięcy w środek Manhattanu jest nowa rarytas, którą wolno by wymienić celem turystyki tragedii. Tysiące ludzi przeciskają się wąskimi uliczkami, by doświadczać monument Ground Oferma wznoszący się leniwie z popiołów 11 września. Natomiast ci, którzy chcą przyjrzeć się obszar zamachu terrorystycznego i żyją u progu katastrofy gospodarczej, mogą nadziać się w pobliżu na trochę o masa z większym natężeniem pozytywnego, a co więcej radosnego.